
Olimpijski konkurs mikstów
Zawody drużynowe mężczyzn, które odbyły się 10 lutego w ramach Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, przyniosły spodziewane rozstrzygnięcia na czele stawki, ale również sporo emocji w rywalizacji o miejsca medalowe. Najlepsza okazała się reprezentacja Słowenii, która pewnie zdobyła złoty medal, wyraźnie wyprzedzając rywali. Niestety występ polskiej drużyny był daleki od oczekiwań – Biało-Czerwoni zajęli 11. miejsce, punktując znacznie poniżej swoich możliwości.
Złoto dla Słowenii
Faworyci zawodów – Słoweńcy – potwierdzili wysoką formę i dominację drużynową na olimpijskiej skoczni. Z dorobkiem 1069,2 pkt, Słowenia nie oddała walki o złoty medal aż do ostatniego skoku. Równy występ całego zespołu (Nika Vodan, Anže Lanišek, Nika Prevc, Domen Prevc) pozwolił jej odskoczyć konkurentom i zapewnić pewne zwycięstwo.
Norwegia druga, Japonia na trzecim stopniu podium
Drugą lokatę zajęła reprezentacja Norwegii z wynikiem 1038,3 pkt. Norwegowie (Anna Odine Strøm, Kristoffer Eriksen Sundal, Eirin Maria Kvandal, Marius Lindvik) przez cały konkurs mocno trzymali tempo czołówki i ostatecznie wywalczyli srebrny medal. Ich wynik był ponad 30 punktów gorszy od Słowenii, ale na tyle dobry, by zachować przewagę nad kolejnymi zespołami.
Na najniższym stopniu podium uplasowali się skoczkowie z Japonii (1034 pkt). Japończycy (Nozomi Maruyama, Ryoyu Kobayashi, Sara Takanashi, Ren Nikaido), podobnie jak Norwegowie, mocno uczestniczyli w rywalizacji o medale, ale minimalnie stracili do srebra, kończąc zawody z brązowymi krążkami.
Tuż za podium znaleźli się reprezentanci Niemcy (1032,8 pkt) oraz Austria (1027,8 pkt). Walka o miejsca 2–5 była bardzo wyrównana, ale to właśnie Norwegia i Japonia zdołały wyprzedzić swoich rywali.
Polska poza finałową dziesiątką
Reprezentacja Polska zakończyła rywalizację na 11. miejscu z dorobkiem 447,4 pkt, plasując się tuż przed drużyną Rumunia (393,1 pkt). Polska drużyna nie zdołała nawiązać równorzędnej walki z zespołami środka tabeli – wyraźnie przegrywając z drużynami takimi jak Finlandia (938 pkt), USA (932,9 pkt) czy Chiny (924,1 pkt).
Zawodnicy Biało-Czerwonych nie awansowali tym samym do serii finałowej i nie odegrali znaczącej roli w walce o wyższe lokaty. Wynik ten będzie z pewnością przedmiotem analiz w sztabie polskiej reprezentacji – zwłaszcza w kontekście poprzednich startów drużynowych, w których Polacy potrafili walczyć o czołowe miejsca.


