Otwarte testy Formuły 1 na torze Bahrain International Circuit przed sezonem 2026 dobiegły końca, a po kilku intensywnych dniach jazd i danych, które zespoły zebrały na pustynnym torze, można już wyciągnąć pierwsze wnioski przed startem sezonu. 


1. Ferrari przyciąga wzrok swoją innowacją

Podczas testów w Bahrajnie jednym z najczęściej komentowanych elementów była nowa konstrukcja tylnego skrzydła Ferrari, która potrafi obracać się i zmieniać swój kształt na prostych i w zakrętach. 

To nietypowe rozwiązanie przyciągnęło uwagę nie tylko kibiców, ale i rywali — i choć trudno oceniać tempo wyłącznie po testach, jasno pokazuje, że włoski zespół mocno pracuje nad wykorzystaniem nowych przepisów aerodynamicznych.


2. Ferrari i Leclerc na czubie czasówek

Na finalny dzień testów Ferrari zakończyło jazdy z najlepszym czasem sesji, który uzyskał Charles Leclerc — z wyraźną przewagą nad konkurencją. 
To po raz pierwszy w tym sezonie, gdy Włosi wyglądali tak dobrze „na papierze”, ale jak podkreślają sami zespoły — testy nie muszą odzwierciedlać rzeczywistej formy na sezon. 


3. McLaren i duża ilość kilometrów

Drużyna McLarena podkreśla, że dla nich testy to przede wszystkim zdobywanie danych, a nie jednorazowe szybkie okrążenia. Lando Norris i jego zespół przeprowadzili wiele symulacji i długich przejazdów, co ma pomóc w zrozumieniu zupełnie nowych zasad technicznych obowiązujących w sezonie 2026. 


4. Problemy Aston Martina

Nie wszyscy mieli jednak udany test. Aston Martin borykał się z poważnymi problemami z jednostką napędową Honda, które ograniczyły czas spędzony na torze i ilość przebytych kilometrów. 
To kolejny dowód na to, że kluczem do sukcesu w 2026 roku może być nie tylko tempo, ale przede wszystkim niezawodność nowej technologii.


5. Starty i nowe procedury

Testy w Bahrajnie ujawniły też jedną z większych sportowych trudności nadchodzącego sezonu — skomplikowaną procedurę startów. Wynika to z dużego udziału systemów elektrycznych w nowych jednostkach napędowych, co wymuszało na kierowcach jazdę w nietypowy sposób przy ruszaniu z miejsca. 

To temat, który może mieć duże znaczenie już podczas pierwszych rund sezonu, bowiem eksperymenty z procedurą startową były testowane właśnie w Bahrajnie.


6. Nadal dużo niewiadomych

Podsumowując testy w Bahrajnie — nawet jeśli widzieliśmy szóste dni jazd i wiele ciekawych szczegółów technicznych, to wciąż nie znamy pełnej hierarchii sił na sezon 2026. Zespoły często ukrywają prawdziwe tempo, a testy to przede wszystkim zbieranie danych o zachowaniu nowych przepisów, silników i aerodynamiki


Testy F1 w Bahrajnie pokazały, że nadchodzący sezon będzie pełen nowości — zarówno technicznych, jak i sportowych.
🔹 Ferrari wygląda obiecująco,
🔹 McLaren i inni pracują nad zrozumieniem nowych zasad,
🔹 Aston Martin ma spore problemy,
🔹 a starty mogą być większym wyzwaniem niż wcześniej sądzono.

Choć przedsezonowe czasy nie oznaczają jeszcze wyników wyścigów, to pierwszy zwiastun formy drużyn przed sezonem 2026 daje już dużo materiału do rozmów. Premiera sezonu już za 2 tygodnie w Australii — i wtedy dopiero poznamy prawdziwe tempo. 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *